czwartek, 26 stycznia 2012

Hyeong, powiedz temu ajushi, żeby się odczepił od mojej noony!

Czyli krótki przewodnik po koreańskich honoryfikatach*.
Zapewne zdążyliście się zorientować, że język polski w dość znacznym stopniu różni się od języka japońskiego, czy koreańskiego. I nie chodzi mi tu o takie oczywistości, jak brzmienie słów, czy szyk zdania. Różnice przejawiają się również w sposobie zwracania się do drugiego człowieka. U nas są dwie opcje: albo jesteśmy z kimś na „ty”, albo na „pan/pani”. No, jest jeszcze sprytna i właściwie nieistniejąca forma pośrednia, czyli unikanie jak ognia zwracania się bezpośrednio do rozmówcy, przez co ten może sobie myśleć, co chce.

W japońskim, koreańskim i we wszystkich dialektach chińskich istnieje kilkadziesiąt (jak nie kilkaset w przypadku mandaryńskiego) sposobów zwracania się do rozmówcy. O ile japońskie honoryfikaty są w miarę czytelne i zrozumiałe (no i przede wszystkim łatwo dostępne ze swoimi wyjaśnieniami, również w języku polskim, choćby na wikipedii), to o koreańskie odpowiedniki dużo ciężej. Na pewno każdy miłośnik koreańskich seriali na początku swojej skośnookiej przygody nie raz łapał się za głowę, usiłując zrozumieć, o co to chodzi z tymi wszystkimi dodatkami do imion, nazwisk albo jakimiś dziwnymi zwrotami ni stąd ni zowąd. Dla wszystkich zagubionych, krótki przewodnik poniżej!

By w ogóle pojąć, o co to chodzi z tymi tajemniczymi koreańskimi honoryfikatami, musimy uświadomić sobie, że sposób zwracania się do drugiej osoby jest ściśle związany z wzajemnymi relacjami społecznymi, jakie zachodzą między owymi ludźmi. Podstawowe kryteria to: płeć, stopień zażyłości i wiek. Czasem jednak ilość lat schodzi na drugi plan, jeśli dana osoba jest dla nas wzorem w danej dziedzinie i chcemy mu dobitnie zamanifestować, jak bardzo go podziwiamy i szanujemy. Np. dziewczyny z 2NE1 zwracają się do swoich kolegów po fachu z Big Bang per „oppa”, mimo iż Bom i Dara są dużo starsze od chłopaków z zespołu.

[2NE1 i Big Bang]

Generalna zasada jest jednak taka, iż:
  • Seonbae (선배) [czyt. sunbe, gdzie „u” jest krótkie i nieco podobne do „a”] – tak zwraca się młodszy chłopak/dziewczyna do swojego starszego kolegi/koleżanki (coś jak senpai po japońsku), zwłaszcza w szkole czy na studiach, gdzie do tego wszystkiego nie mieszają się jeszcze profesjonalne stosunki. Jest to zwrot o neutralnym zabarwieniu.
Seonbae to też ktoś, kto jest w jakiejś branży dłużej niż ty, przez co ma więcej doświadczenia w danej dziedzinie. Tak będziemy się zwracać do kolegów na tym samym stanowisku, jeśli pracują dłużej od nas. Przywodząc przykład ze świata k-popu, np. chłopaki z B1A4 będą się zwracać do swoich kolegów po fachu z SHINee per seonbae, bo ci są już w branży zdecydowanie dłużej.
  • Hubae (후배) [czyt. hube] – a tak zwraca się seonbae do swojego młodszego kolegi/koleżanki, chociaż zwykle nie używa się tego jako odpowiednik drugiej osoby liczby pojedynczej (czyli prościej, raczej nie usłyszysz, by ktoś wprost tak cię nazwał), ten honoryfikat pojawia się, gdy seonbae wspomina komuś trzeciemu o swoim młodszym koledze/koleżance. Tak samo jak seonbae jest to neutralny sposób mówienia o kimś.

A teraz zaczynają się schody.
Powiedzmy, że siedzisz sobie ze swoim seonbae w knajpie, pijecie soju (koreańska wersja „wódki” – no, przynajmniej Koreańczycy lubią tak ją nazywać, bo jak dla mnie to jakaś lura, marne 15-17%), super wam się rozmawia, oboje czujecie, że oto przed wami wasza bratnia dusza i wspaniały przyjaciel. Czas więc przejść na wyższy poziom wtajemniczenia i werbalnie okazać sobie, jak bardzo się lubicie. Jako, że seonbae zawsze zwracał się do ciebie po imieniu, tutaj sprawa jest czysta, nic się nie zmienia. Ino obgadując cię, nie będzie używał hubae, tylko twojego konkretnego imienia. Ale pytanie brzmi, jak zatem ty masz się do dawnego seonbae zwracać?

[zdjęcie pożyczone z pae-and-guy.blogspot.com]

  • Hyeong () [czyt. hjong] – ale tylko pod warunkiem, że jesteś facetem, a twój seonbae to również mężczyzna.
  • Noona (누나) [czyt. nuna] – jeśli jesteś facetem, a twój seonbae to dziewczyna
  • Oppa (오빠) – jeśli jesteś dziewczyną, a twój seonbae to chłopak
  • Eonni (언니) [czyt. onni] – jeśli jesteś dziewczyną, a twój seonbae, to również kobieta.

To oczywiście jeszcze nie koniec.
  • -ssi () [czyt. szi] – jest najbardziej popularnym honoryfikatem i dodaje się go do imienia i nazwiska, np. Kim Cheolsu-ssi (김철수씨) lub do samego imienia, jeśli jesteśmy z kimś z bliższych stosunkach (Cheolsu-ssi (철수씨). Generalnie -ssi wyraża równy status między rozmawiającymi osobami. Trzeba jednak wiedzieć, że nie wypada zwracać się do kogoś używając samego nazwiska z dodatkiem -ssi (np. Kim-ssi (김씨), gdyż znaczyło by to, że sami uważamy się za kogoś ważniejszego, od osoby, o której mówimy.
  • -nim () – oznacza tyle co „Pan/Pani”, czyli kogoś starszego od nas, kogo darzymy (lub chociaż w teorii powinniśmy darzyć) szacunkiem i który stoi w hierarchii wyżej od nas. Jest to bardzo produktywny sufiks. Można dodać go do nazw osób z rodziny, np. omma (엄마) (matka), dodając sufiks -nim otrzymujemy słowo oznaczające czyjąś matkę (czyli tak np. możemy zwrócić się do mamy koleżanki/kolegi), ale nie tylko. Jeśli ktoś czuje względem swojej mamy szczególny respekt, może zwracać się do niej właśnie omonim (어머니) (o nazwach członków rodziny będzie dokładniej poniżej). Owy sufiks dodawać można nie tylko do nazw osób z rodziny. Można dodać go np. do seonbae (선배), okazując naszemu koledze wyższy stopień szacunku, albo dodać go do imienia, jak uczynił względem mnie mój Face Book, gdy magicznym sposobem zmienił mi się język wyświetlania strony po wizycie moich koreańskich koleżanek. Nie powiem, zobaczenie, że ktoś tytułuje mnie Emilia, było przeżyciem jednym w swoim rodzaju. Poczułam się szanowana przez mój FB :D
  • Seonsaeng (선생) [czyt. sunseng, gdzie „u” jest krótkie i nieco podobne do „o”] – tłumaczy się go jako „nauczyciel”, ale niekoniecznie dana osoba musi być naszym szkolnym belfrem, byśmy tak na niego wołali. Seonsaeng wyraża wysoki poziom szacunku, jakim kogoś darzymy, uznanie dla jego dokonań i wyższości nad nami. Podobne do japońskiego -sensei, czyli, dosłownie „urodzony wcześniej”, mistrz.
  • Ajushi (아저씨) [czyt. adziusi] – sposób zwracania się do mężczyzn, którzy są starsi od nas (zwykle znacznie), a których nie znamy wcale, lub zbyt dobrze. Dosłownie znaczy „wujek”.
  • Ajuma (아주마) [czyt. adziuma] – sposób zwracania się do kobiet, które są (znacznie) starsze od nas, a których nie znamy wcale, lub zbyt dobrze. Dosłownie znaczy „ciocia”. Jeśli chcemy wkurzyć jakąś odrobinę od nas starszą kobietę (np. 30-latkę), to można zawołać na nią ajuma. Efekt gwarantowany :D
  • -ah/-yah (/) [czyt: a/ja]. -ah dodaje się do imion i zarezerwowany jest wyłącznie w stosunku do bliskich znajomych i przyjaciół. Równie dobrze można się zwracać wtedy samym imieniem, bez żadnych dodatków, ale koreańska dusza jakoś czuje się niespełniona, jeśli nie może sobie dorzucić jakiegoś małego bonusu za imieniem. Pytałam o to dziewczyn i wyjaśniły mi, że po prostu jakoś łatwiej im się mówi, dodając -ah na końcu imienia. Sugeruje to też zwykle, że mamy jeszcze coś do powiedzenia, oprócz zawołania kogoś. Jest to więc coś w rodzaju poprawiacza melodii języka, dodatkiem, który tak na dobrą sprawę, nie niesie żadnego znaczenia. Jedynie zawołanie starszej osoby lub szefa po imieniu z dodatkiem -ah jak nic sprowadzi nam na głowę kłopoty…

Teraz czas przyjrzeć się, jak należy zwracać się do członków swojej rodziny. Jak pisałam wcześniej, dodając sufiks -nim można utworzyć honoryfikat, którym możemy zwrócić się do czyjeś matki/ojca itp. lub okazać naszym członkom rodziny więcej szacunku:

 
  • Omma (엄마) – mama
  • Omonim (어머니) – też matka, ale czyjaś
  • Abeoji (아버지) [czyt. abudzi] – tata
  • Abeonim (아버님) [czyt. abunim] – czyjś ojciec
  • Halmeoni (할머니) – babcia
  • Halmeonim (할머님) – czyjaś babcia
  • Harabudzi (할아버지) – dziadek
  • Adeul (아들) [czyt. adyl, gdzie „y” jest bardzo krótkie, ledwo słyszalne] – syn
  • Adeunim (아드님) [czyt. adnim] – czyjś syn
  • Ddal () – córka
  • Ddanim (따님) – czyjaś córka
  • Hyeong () [czyt. hjong] – starszy brat (używane tylko przez chłopaka)
  • Noona (누나) [czyt. nuna] – starsza siostra (używane tylko przez chłopaka)
  • Oppa (오빠) – starszy brat (używane tylko przez dziewczynę)
  • Eonni (언니) [czyt. onni] – starsza siostra (używane tylko przez dziewczynę)

Tak więc z grubsza przedstawiają się koreańskie honoryfikaty. Oprócz wyżej wymienionych zwrotów, są też różne poziomy używania języka, które pozwalają wyrazić szacunek względem rozmówcy. Są to głównie odpowiednie sufiksy dodawane do czasowników, ale są też zupełnie inne słowa, które można używać rozmawiając z przyjaciółmi, a inne, gdy rozmawiamy z kimś starszym i ważniejszym od nas. Mieszanie tych poziomów i np. mówienie do kogoś starszego w sposób zarezerwowany dla przyjaciół, lub osób niższych rangą od nas jest nie tyle oznaką braku wychowania, co po prostu obrazą dla rozmówcy. To dlatego tak często w różnych dramach ludzie wściekają się, gdy jakiś młody gniewny używa nieodpowiednich słów do rozmowy z przełożonymi lub starszymi. Przypomnijcie sobie scenę, gdzie Lee Min Ho w „City Hunter” rozmawiał z urzędnikiem pomocy społecznej. Mimo, iż mężczyzna był od niego starszy i teoretycznie ważniejszy (Lee Min Ho w roli petenta, stojący przed wielce poważnym urzędnikiem państwowym), nasz niepokorny bohater specjalnie używał nieformalnego języka, by wyrazić swoją pogardę dla swojego niezbyt uczciwego rozmówcy.

[Lee Min Ho w "City Hunter"]

To tak jakby nawrzucać komuś od najgorszych, nie używając ani jednego inwektywu, ba, nie mówiąc nawet ani słowa pod adresem rozmówcy! Eh… Czyż nie przejawia się w tym piękno języka? Pozazdrościć.


Źródła:
wywody własne + konsultacje z nativami


* honoryfikaty to spolszczona wersja angielskiego honorifics, które po polsku tłumaczy się jako “zwroty grzecznościowe”. Do mnie to tłumaczenie nie trafia, gdyż oppa, -ssi, eonni itp. są czymś więcej, niż zwrotami grzecznościowymi. To sposób zwracania się do danej osoby, który oprócz odpowiedniej dozy szacunku, wyraża także stopień pokrewieństwa, zażyłości i poziom na drabinie społecznej. Dlatego też obstaję przy posługiwaniu się nieistniejącym tak na prawdę w polszczyźnie słowem „honoryfikat”.

29 komentarzy:

  1. @_@
    ja bym musiała mieć jakąś ściągę jadąc do Korei czy Japonii bo można ładnego bigosu narobić
    ale fakt faktem że może to i skomplikowane ale piękne w swojej zawiłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam. To tylko kwestia ilości obejrzanych dram i wszystko samo do głowy wchodzi :D

      Usuń
  2. Pamiętam moją pierwszą reakcję na oppa, ahjussi itp. itd. w dramach --> "dlaczego oni tego nie tłumaczą na polski?! Z czasem jak próbowałam uczyć się koreańskiego, brak tłumaczeń stawało dla mnie zrozumiałe, do tego stopnia, że wszelkie próby przetłumaczenia (Ahjussi w filmie pod tym samym tytułem jako "proszę Pana etc.") brzmiały dla mnie dziwacznie.



    powiedz, że rozumiesz coś z mojej wypowiedzi, mój mózg już nie ogarnia, i pewnie piszę bez składni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że zrozumiałam :D
      ja mam tak samo. na początku niemogłam się połapać o co to chodzi z tymi ajumami, noonami itp, a teraz jeśli ktoś chciałbym to tłumaczyć, to by była jakaś porażka!

      Usuń
    2. To po prostu kwestia przyzwyczajenia. Nawet nie znając znaczenia tych końcówek i określeń, człowiek w końcu traktuje je jak coś normalnego.
      Btw, czy mi się wydaje czy ty w ogóle nie oglądałaś OH MY LADY z Siwonem? Albo najnowszej tajwańskiej SKIB BEAT? Nie widuję ich w przykładach, chociaż by w poście na temat dram ;)
      Nie lubisz Siwon-ssi? ;(

      Usuń
    3. rzeczywiście, nie oglądałam... wiem, wstyd! Nie, że nie lubię Siwon-ssi, po prostu jakoś inni panowie bardziej elektryzowali moją uwagę :D Ale jeśli polecasz wyżej wymienione dramy, to pewnie któregoś dnia się złapię :D

      Usuń
    4. Czy polecam? Myślę, że niczym nowym nie zaskoczą, właściwie każda z nich posiada wymienione przez ciebie w dramowym wątku cechy. Ale jak lubisz głupiutkie dramy z serii komediowych - to polecam. :D

      Usuń
    5. no to się pewnie złapię :D Gdybym ich nie lubiła, to bym takiej masy nie obejrzała ;)

      Usuń
    6. Uwielbiam to ich szalone choć przewidywalne poczucie humoru. Nie znoszę gdy nadchodzą ciąąąągnące się etapy, sceny monologów lub jakichś patetycznych "przemówień".



      Sorki, to co się dzieje w Skip Beat nie było przewidywalne - pewne sceny nasuwały mi myśl "co oni na tym Tajwanie biorą? " :O
      Ale możliwe, że za mało dram widziałam i łatwo mnie zaskoczyć ;)

      Usuń
  3. I like your style: brief and informative. Good job!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie. Jestem najstarsza z rodzeństwa. Jeżeli moi bracia i siostry zwracają się do mnie powyższymi formułkami to jak ja mam się do nich zwracać?

    Pytanie czysto teoretyczne. Nie wiem czy uda mi się przekonać rodzeństwo do zwracania się do mnie noona i eonni XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwracasz się do nich po prostu po imieniu, ewentualnie z dodatkiem -ah/-yah, w zależności jak się imię kończy. Taki przywilej starszyzny :D

      Usuń
    2. Dziękuję za informację :)

      Usuń
    3. a proszę bardzo i polecam się na przyszłość! ;D

      Usuń
  5. hmm... ja swojego kolegę z Korei poznałam jednego dnia, a już drugiego nazywałam go oppa i był uchachany po same uszy. Cieszył się jak dziecko i stwierdził, ze mam go tak nazywać bo to lubi . *ogląda za dużo dram i jej się wymsknęło* dziwuje się niezmiernie, gdyż on super przystojny a ja zaniżam średnią krajową (wiecie o czym mówię xP)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna i pożyteczna lekcja.
    "Trochę" to faktycznie pogmatwane i dziwne ale co takie jest to musi być. Nie jest tak źle że dziewczyna/chłopak do chłopaka/dziewczyny zwraca się inaczej, mi to akurat się nie wydaje jakieś dziwne. Jest to po prostu prosto logiczne i umiejscowione. U nas tez jest logicznie ale nie aż tak ściśle. Da radę ^^ Ahh co do dramy i języka pogardy - to dobre nic złego nie powiedzieć a i tak dogryźć że w pięty pójdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki bardzo mi to pomogło :D Kocham cię za to <3
    Troche skomplikowane ale z toba wszystko łatwiej ^^ :D

    Ps.http://yaoidreams.blogspot.com/ Zapraszam na Bloga z Opowiadaniami;) Dopiero zaczynamy ale obiecuję,że będziemy się starać :D
    Ps. Proszę o komentarze (możesz zamieścić wskazówki,opinię itp.. )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko bede miec wiec wiecej czasu i staly dostep do sieci, to napewno zajrze i poczytam! ^^
      Tymczasem ciesze sie, ze moglam jakos pooc! ^^
      Ach, to takie mile, ze mimo iz nie prowadze nobecnie aktywnie bloga wciaz jest tyle osob, ktore tu zaglada :)
      Dziekuje Wam wszystkim! :*

      Usuń
  8. Aż się chce uczyć koreańskiego po wizycie na tej stronie:))). Pozdrawiamy.:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem niedawno zainteresowałam się Koreą (Japonia jest na 1 miejscu - zdecydowanie i niepodważalnie) :) I przyznam, że japońskie honoryfikaty są o niebo prostsze i weszły mi do głowy po jednym przeczytaniu, a tutaj... już któryś raz zaglądam tutaj aby podejrzeć twoją "ściągę" i pamiętam może 2-3 "określenia" ^-^" Cały czas mam małe trudności i dla pewności chciałam spytać: Czy używając honoryfikatów typu Hyeong, Eonni itp. muszę używać przed tym/po tym .. imienia? Czy mogę używać ich tak "samoistnie"? (mam nadzieję, że mnie rozumiesz) W sensie... Musze pisać (imie) Hyeong ? Bo do tych końcówek -ssi to wiadomo, że do imienia... ^-^" Uh, sama siebie już nie rozumiem.. Tak to jest jak chce wytłumaczyć coś co sprawia mi trudności i nie chcę się poplątać w myślach... O.O" Zwracając się do siostry, lub przyjaciółki którą od zawsze traktuję jak siostrę... powinnam mówić: Atsuko Eonni czy starczy samo Eonni? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeśli nie przeszkadza ci mały spam... to serdecznie zapraszam do czytania moich opek o tematyce yaoi ;) http://shuunaka-yaoi.blogspot.com

      Usuń
  10. Sonbe, hube, jest uzywane w szkole lub pracy, natomiast oppa, onni, nuna i hją, są uzywane w stosunku do bliskich.
    pare przykladow:
    오빠 [oppa]- kobieta wyraża się tak do starszego brata lub kolegi
    형[hjong]- mężczyzna wyraża się tak do starszego brata lub kolegi
    언니 [onni]- kobieta wyraża się tak do starszej siostry lub koleżanki
    누나 [nuna]- mężczyzna wyraża się tak do starszej siostry lub koleżanki
    선배 [sonbe]- zwrot kierowany do starszego kolegi/koleżanki ze szkoły lub pracy

    (ze strony: http://gangnamfreaks.blogspot.com/2013/01/nigdy-ne-mow-nie-do-starszego.html)

    jezeli chodzi o koncowkie sshi, to jest ona uzywana przewaznie w pracy. Tak zwracaja sie do siebie osoby o podobnym stanowisku, lub szef do osoby o nizszym stanowisku, chcac uzyc wzglednej honoryfikacji.

    a! ja! to odpowiednik polskiego wolacza. uzywa sie go tylko do rowiesnikow i mlodszych.


    Wszystkie te okreslenia maja swoja koreanska nazwe :호칭:. hocing. Nazw tych jest tyle, ze sami koreanczycy sie w tym gubia.
    inaczej nazywac sie bedzie zone brata, inaczej meza siostry, itp itd.

    czasami to nawet polski sie wydaje latwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. siema czy moze wiecie co to znaczy "Unni"??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będzie chyba to co "eonni".

      Usuń
  12. You are a true master of the quill! This reading was the so absorbing! Write more and thank you!

    OdpowiedzUsuń
  13. Annyeong! Mam pytanko:) Mogłabym te zwroty wraz z wytłumaczeniami skopiować na swojego bloga? Oczywiście napiszę,z jakiego bloga skopiowałam,kto jest autorem itd. Chciałabym mieć to jako ściągawkę i tłumaczenie dla innych,ponieważ piszę opowiadania i sa mi potrzebne te zwroty.Jeżeli się nie zgadzasz ,zostaw mi informacje w komentarzu na blogu:) http://pozbyc-sie-blizn.blogspot.com/ Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli nie należy używać samego nazwiska z dodatkiem -ssi, to czego należy używać wtedy?

    OdpowiedzUsuń
  15. -ssi dodaje się do imienia. Jak dodasz do samego nazwiska to będzie to jak w polskim "ej ty Kowalski"

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...