poniedziałek, 25 czerwca 2012

Za co kocham k-pop (na tę chwilę) ep.2

Czyli nowa dawka moich radosnych pisków!


Z Clazzim poznaliśmy się z jakiś rok temu, z okazji wydania przez niego singla „How we feel” z Seulongiem z 2AM. Doskonale pamiętam, że przy pierwszym przesłuchaniu, piosenka w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia. Do tego teledysk wywołał we mnie niepohamowaną potrzebę uniesienia prawej brwi, gdy na ekranie pojawiły się błyskające czerwonym okiem cyborgi, zalepione taśmą sutki i strzelające staniki (coś czuję, że męska część publiczności już przewija tekst, by odpalić klip ;). Pomimo niekorzystnego pierwszego wrażenia, piosenka miała coś w sobie, co nie dawało mi spokoju i kazało dać jej drugą szansę. I tak po woli, po woli, piosenka stała się jednym z moich hitów minionego lata.


Wspomniany wcześniej utwór jest solowym dokonaniem Clazziego (z płyty "Infant"), który na co dzień występuje z grupą Clazziquai. Jest to trzyosobowy zespół, w skład którego wchodzą jeszcze wokaliści: Alex (Chu Hun Gon) oraz Horan (Choi Soo Jin).

Clazzi jest przykładem muzyka, który sam zapracował na swój sukces i za to go podziwiam. Jest kompozytorem oraz producentem wszystkich swoich piosenek. Karierę rozpoczynał jako hobbysta, który w wolnych chwilach pomiędzy nauką (studiował technologie dźwięku) a pracą jako projektant stron www, wrzucał do internetu swoje utwory. Internauci bardzo szybko docenili jego muzykę i z upływem czasu jej twórca stawał się coraz bardziej popularny. Któregoś dnia Clazzi wpadł na pomysł, by do swojej muzyki dodać wokal i tak zaprosił do współpracy swojego kolegę Alexa i jego siostrę Christinę Chu. Wspólnie podjęli się pracy nad eksperymentalnymi albumami „[gray]”, „[red]”, i „[retro]”, które zyskały bardzo pozytywny odzew ze strony internautów. Na fali tego sukcesu, Clazzi wydał pierwszy w swojej karierze oficjalny album „Instant Pig” (2004). W międzyczasie Christina odeszła z zespołu z powodu profesjonalnych zobowiązań w Kanadzie i na jej miejsce przyjęto Horan. W tym składzie Clazziquai występuje do dziś.


Clazzi tworzy muzykę elektroniczną, która łączyła w sobie wiele innych gatunków. Nigdy nie byłam dobra w nazywaniu muzycznych styli, więc poratuję się Wikipedią. Twierdzą tam, owa mieszanka to głównie aicd-jazz (który sam w sobie łączy jazz z innymi popularnymi nurtami, jak np. funky i hip-hop) oraz house. Jeśli ja miałabym podjąć się trudu opisania tej muzyki, napisałabym, że jest to mariaż Björk z tym specyficznym klimatem towarzyszącym wszystkim alternatywnym zespołom rockowym, okraszony odrobiną słodyczy z cutie-cutie-kawowych-songów w stylu Taru. Czy już kiedyś wspominałam, że dla własnego dobra powinnam z daleka trzymać się od tych moich elokwentnych porównań muzycznych?

Bez dalszych wstępów, poniżej jedna z moich ulubionych piosenek Clazziquai ever! 


Jeśli miałabym polecić, od czego rozpocząć romans z Clazziquai, to zdecydowanie byłby to ich ostatni album „Mucho Punk” z 2009 roku. Znajduje się na nim 12 rewelacyjnych piosenek, które na przemian kołyszą mnie przy południowej kawusi (to naprawdę nie często się zdarza, by smętki i słodkie, kawowe songi mnie nie nudziły!) i zmuszają do podrygiwania nogą. A tu jedna z lepszych piosenek na albumie:
 
[nawet nasi sąsiedzi Słowacy znają Clazziquai!]

Warto wiedzieć, że Alex również występuje solo i nagrał dwa albumy. Pomimo, że Alex jest artystą zdecydowanie balladowym, jego ostatnia płyta, „Just Like Me”, w zaskakujący sposób wkradła się na moją play-listę i słucham jej za każdym razem, gdy najdzie mnie chęć na coś spokojniejszego i nie rozpraszającego zbytnio uwagi. Alex ma bardzo aksamitny, przyjemny dla ucha głos, który ma moc kojenia nerwów i nie usypiania za razem. „Just Like Me” zapewne nie jest dziełem wybitnym, ale znajduje się na nim kilka perełek, których mogę słuchać na okrągło. Spodoba się on na pewno wszystkim, którzy lubią spokojniejszą muzykę i refleksyjne nastroje.


A jak Wasze k-popowe zdobycze w tym tygodniu? Coś wartego uwagi?

Poprzedni odcinek serii "Za co kocham k-pop (na tę chwilę) poświęcony Cross Gene znajduje się tutaj.

15 komentarzy:

  1. a propos radosnych pisków - mój dał o sobie znać o 4.45 :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko bosko! @___@
      gdy poranne stają zorze? Nie dało jej się pacnąć w czółko i iść dalej spać?
      Współczucia -___-`

      Usuń
    2. dziś radośnie pisknęła o 6.30 - robimy postępy :]

      Usuń
  2. Ciekawy zespół, może dam mu szansę :) Dziękować za prezentację~
    Ja dalej zasłuchuję się w jednej z moich miłości - Norazo~! No i Lee Hyuk (jeden z duetu Norazowego) i jego live'y w Immortal Song <3
    Poza tym zostałam uświadomiona o istnieniu schizowego zespołu DOZ, który stworzył m.in. bardzo *ekhm* głęboką piosenkę "Arigatou gozaimasu" http://youtu.be/tfidGggo9JE (zespół pochodzenia koreańskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, DOZ mnie oczarował! :D Świetne to było! I do tego zrozumiałam niemal 100% tekstu, normalnie wymiatam po tym japońsku! Hahaha!
      A wyznam Ci szczerze, że Narazo jeszcze nie znam, ale podkreślam, że jeszcze, bo to się niebawem zmieni! Dzięki za nowe typy! :)
      Clazziego naprawdę polecam. Jest dość specyficzny, więc pewnie nie wszystkim się spodoba, ale ja lubię takie lekko "inne" projekty :)
      Arigatou gozaimasu za komentarz! :D

      Usuń
    2. DOZ ogólnie ma bardzo kreatywne teledyski X3 Sporo na kanale Ponycanyon Korea ( http://www.youtube.com/user/ponycanyonkr ).
      A Norazo będę każdemu chyba wciskać X3 Nie ma nic lepszego na poprawę humoru~~

      Z podanych piosenek najbardziej przypadła mi do gustu "Flea"...i w sumie "Love Ends" też~~ jeszcze raz dzięki : )

      Usuń
  3. dzisiaj kocham za tą piosenkę :) http://www.youtube.com/watch?v=KwioVDM2Og0&feature=my_liked_videos&list=LLqtJ31d-7-6anqCPC6VGraQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze za tą http://www.youtube.com/watch?v=8gVtKLBvynQ&feature=related

      Usuń
  4. Pierwszy raz słyszę o Clazziquai i dam im szansę,choć to nie jest typ muzyki za którą przepadam. Ale zawsze trzeba próbować nowych rzeczy:)
    W tym tygodniu nie mogę się pozbyć z głowy Juniel i jej piosenki "Illa Illa".
    Polecam wszystkim fanom dość spokojnej muzyki z pięknym wokalem:)
    Akemi

    OdpowiedzUsuń
  5. Wracam do komentowania ;) Oczywiście znam Clazziquai,ale nigdy nie wzbudzili we mnie specjalnych zachwytów. Może dlatego,że nigdy nie przepadałam za takimi elektronicznymi,eksperymentalnymi dźwiękami. Poza tym z tego co ja wiem formacja się rozpadła i aktualnie każde realizuje własne,solowe projekty. Przesłuchałam najnowszą płytę Clazziego i zapamiętałam z niej przede wszystkim Love & Hate,które uwielbiam,pomimo,że reszta płyty jest mi obojętna.
    Moja k-popowa zdobycz w tym tygodniu Daybreak - SPACEenSUM. Po prostu nie ma złej piosenki na tym albumie i nie chce się ode mnie odczepić już dobre parę tygodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To może ja dorzucę jeszcze przesympatyczną piosenkę "Good Morning" Verbal Jinta, która pochodzi z jego nowej, nie tak dawno wydanej płyty i śpiewana jest razem z Kwon Jung Yeol'em z 10cm KLIK :)
    ps.Wiem, że słyszałaś to już setki razy, ale prowadzisz naprawdę świetnego bloga i uwielbiam tu zaglądać :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Super różnorodni artyści i ich muza jest jak balsam. Kurcze mnie to koi najbardziej głos... Sung Si Kyung :**** Jest średnio urodziwy bo ładniejszych już widziałam ale ten głos...ma moccc miłości!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam wcześniej coś o Clazziquai ale jakoś nie chciało mi się ich słuchać i chyba muszę to zmienić ;P A ja się pochwalę moim dzisiejszym odkryciem: Ali Project. Może ktoś z was to zna, ale ja się japońską muzyką jakoś nie bardzo interesuje więc wcześniej nie wiedziałam ;P. Nie wiem czy spodoba mi się jej muzyka, bo nie lubię takich melodyjek, ale zaszokował mnie teledysk i tekst tej piosenki http://youtu.be/dmwx5ShEXeA TOTALNIE SCHIZOWO :P nie dla ludzi co nie lubią widoku krwi i lalek w jednym ;P proszę tego nie włączać jeżeli macie tendencje do koszmarów ;P
    -pozdr.Ala :) i wybaczcie za dodanie niemiłego niektórym klimaciku...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i jeszcze pozwolę sobie popiszczeć: JEJ JEJ JEJ!! NOWA PŁYTKA SUPER JUNIOR :D:D:D chociaż w teledysku do Sexy, Free & Single jak zwykle nie mogło zabraknąć tradycyjnego kiczu od sm to i tak to UWIELBIAM :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to już wyszła? ooooo! To lecę zobaczyć :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...