Czy może być coś piękniejszego niż szczery, promienny uśmiech na skośnookiej twarzy?
Oto moje dream seven!
MIEJSCE 7:

Niestety, to jedyny Japończyk w zestawieniu. Odnoszę ostatnio wrażenie, że mam pewne braki w znajomości japońskiej szołbizy. Zapewne z tego faktu wynika nikła obecność panów tej narodowości na łamach tego bloga. Postaram się nadrobić zaległości, ale przyznam się szczerze, że jest ciężko, bo panowie z Korei doskonale radzą sobie z totalnym zawłaszczeniem mojej uwagi...
Tym bardziej należy docenić urok osobisty pana Hiro, iż zdołał przebić się przez tą koreańską armię. Ale czy temu chłopięcemu uśmiechowi można się oprzeć? @_@
MIEJSCE 6:
Onew z SHINee
Tym bardziej należy docenić urok osobisty pana Hiro, iż zdołał przebić się przez tą koreańską armię. Ale czy temu chłopięcemu uśmiechowi można się oprzeć? @_@
MIEJSCE 6:

Czy muszę motywować swój wybór? Czy te boskie szparuszki zamiast oczęt wymagają komentarza? @_@
MIEJSCE 5:
Bez dwóch zdań. Jeden z najszczerszych i najbardziej uroczych uśmiechów ^_^
MIEJSCE 4:
Szerzej znany publiczności jako seksowny chłopak w spodniach z krokiem do kolan i podnoszczący w niedwuznacznie cudowny sposób poszarpaną koszulę w teledysku do piosenki "Oh yeah!" Uwielbiam jego uśmiech od ucha do ucha oraz talent taneczny :D Jeśli mogę przy tej okazji coś polecić - Joon występuje w filmie "Ninja assassin" i prezentuje tam nie tylko swoje umiejętności aktorskie... Chłop potrafi też całkiem nieźle walczyć. W filmie występuje również inne super ciacho od wężowych ruchów i rozrywania koszulki, czyli Rain. Film dość brutalny, z tego co widziałam, ale czyż dla takich klat nie można się poświęcić... @_@
MIEJSCE 3:
Kim Jae Wook
(kliknij, co by sobie większe pooglądać)
MIEJSCE 5:
Bez dwóch zdań. Jeden z najszczerszych i najbardziej uroczych uśmiechów ^_^
MIEJSCE 4:
Szerzej znany publiczności jako seksowny chłopak w spodniach z krokiem do kolan i podnoszczący w niedwuznacznie cudowny sposób poszarpaną koszulę w teledysku do piosenki "Oh yeah!" Uwielbiam jego uśmiech od ucha do ucha oraz talent taneczny :D Jeśli mogę przy tej okazji coś polecić - Joon występuje w filmie "Ninja assassin" i prezentuje tam nie tylko swoje umiejętności aktorskie... Chłop potrafi też całkiem nieźle walczyć. W filmie występuje również inne super ciacho od wężowych ruchów i rozrywania koszulki, czyli Rain. Film dość brutalny, z tego co widziałam, ale czyż dla takich klat nie można się poświęcić... @_@
MIEJSCE 3:
(kliknij, co by sobie większe pooglądać)
Nie wiem, czy już się znacie z panem Kimem. Jeśli nie, to goraco polecam film "Antique Bakery". Poluj na niego na forum z filmami. Film był strasznie popularny w Korei, więc powinnaś się doczekać go z polskimi subami. Tym razem lepiej wygonić Jacka (bo Kim gra tam geja i są sceny :D!) i uszykować się na niemal dwie godziny pięknych widoków i wciągającej akcji. Mi strasznie się film podobał i o dziwo - nie było w nim ani jednej okazji na wypuszczenie łzy! Tak więc jest to bezpieczna rozrywka dla kobiet w ciąży, no chyba, że nadmiar przystojnych Azjatów źle wpływa na pracę Twojego serca ;-)
Ogólnie, pan Kim znany jest przede wszystkim z drugoplanowej roli w super-hiper popularnej dramie "Coffee Prince", a także zasłynął jako model i muzyk. Swoją drogą, "Coffee Prince" było na prawdę fajne :-)
MIEJSCE 2:
Lee Jun Ki
Ogólnie, pan Kim znany jest przede wszystkim z drugoplanowej roli w super-hiper popularnej dramie "Coffee Prince", a także zasłynął jako model i muzyk. Swoją drogą, "Coffee Prince" było na prawdę fajne :-)
MIEJSCE 2:
Z tym panem jesteś już co nieco zaznajomiona, bo podjęliśmy próbę obejrzenia z nim filmu ("Virgin Snow"), ale ze względu na ziewającego Jacka, zmieniliśmy płytę na "Duelistę" z panem Kangiem.
Lee Jun Ki zyskał sławę za sprawą świetnego "The Kinga and The Clown". Ten to film właśnie na swoją modłę przerabiali chłopcy z DBSK podczas telewizyjnego show (z moim niezapomnianym tłumaczeniem :D). Nie będę ukrywać, że film robi wrażenie i warto go obejrzeć, aczkolwiek tutaj bez chusteczek się nie obejdzie. Biedny Jun Ki po owym przedsięwzięciu długo musiał się starać, by uwolnić się od wizerunku delikatnego chłopca o niejasnej orientacji seksualnej, który piękniejszy jest niż nie jedna kobieta. Co do ostatniego - zgadzam się w całej rozciągłości - wyglądał tam po postu pięknie!
Ale jak widać na załączonych obrazkach, pan Jun Ki ma w sobie dużo większy potencjał. Jest nie tylko piękny, ale i przystojny (co moim zdaniem się niemal nie zdarza, no może jeszcze JaeJoong by wchodził w rachubę), nieźle gra, ładnie śpiewa no i uśmiecha się tak uroczo, że nie sposób i samemu nie unieść kącików ust w odpowiedzi. Na pewno jest to jedna z bardziej pozytywnych postaci w azjatyckiej szołbizie, bo nie jest łatwo znaleźć jakieś jego zdjęcia, na których by się nie uśmiechał :-)
no i niekwestionowane
Lee Jun Ki zyskał sławę za sprawą świetnego "The Kinga and The Clown". Ten to film właśnie na swoją modłę przerabiali chłopcy z DBSK podczas telewizyjnego show (z moim niezapomnianym tłumaczeniem :D). Nie będę ukrywać, że film robi wrażenie i warto go obejrzeć, aczkolwiek tutaj bez chusteczek się nie obejdzie. Biedny Jun Ki po owym przedsięwzięciu długo musiał się starać, by uwolnić się od wizerunku delikatnego chłopca o niejasnej orientacji seksualnej, który piękniejszy jest niż nie jedna kobieta. Co do ostatniego - zgadzam się w całej rozciągłości - wyglądał tam po postu pięknie!
Ale jak widać na załączonych obrazkach, pan Jun Ki ma w sobie dużo większy potencjał. Jest nie tylko piękny, ale i przystojny (co moim zdaniem się niemal nie zdarza, no może jeszcze JaeJoong by wchodził w rachubę), nieźle gra, ładnie śpiewa no i uśmiecha się tak uroczo, że nie sposób i samemu nie unieść kącików ust w odpowiedzi. Na pewno jest to jedna z bardziej pozytywnych postaci w azjatyckiej szołbizie, bo nie jest łatwo znaleźć jakieś jego zdjęcia, na których by się nie uśmiechał :-)
no i niekwestionowane
MIEJSCE 1:


Junsu!
Chyba obyło się bez niespodzianek. Nie ma, na prawdę nie ma na świecie drugiego tak promiennego i rozbrajającego uśmiechu jak ten, który non stop gości na ustach Junsu! Ilekroć patrzę na te rozchichrane zdjęcia nie mogę się opanować, by też się nie wyszczerzyć. Mój absolutny numer jeden!